niedziela, 18 listopada 2012

Rzęsowy zakątek - dokumentacja forograficzna

Hej!

Pamiętacie post o serum do rzęs Eveline? Jeśli nie, to możecie sobie go przypomnieć zaglądając TUTAJ
Obiecałam wtedy, że dołączę zdjęcia. Niestety nie będzie zdjęć "przed" i "po" zastosowaniu kuracji, ponieważ, kiedy zaczynałam stosować serum, nie myślałam jeszcze o założeniu bloga.
Przekonacie się za to "naocznie", jak ten specyfik wygląda na rzęsach.


Na pierwszym zdjęciu rzęsy solo - gołe, jak je Pan Bóg stworzył ;) 

Drugie zdjęcie może wydawać się nieco dziwne przez  to białe "coś" . To "coś" to właśnie serum Eveline. Nie ma się jednak czym martwić: wszystko się wchłania.

Na trzecim zdjęciu widać nałożoną na serum jedną warstwę maskary Eveline Volume Celebrities (więcej napiszę o niej wkrótce). Może nie jest to perfekcyjne nałożenie maskary, ale w moim przypadku zawsze jest tak, że kiedy się staram, żeby wyszło ładnie, to zwykle jest na odwrót ;)

Pozdrawiam ciepło,
Aga


8 komentarzy:

  1. nie miałam go nigdy, działa to faktycznie? zadowolona jesteś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, kto czego oczekuje ;) Ja nie spodziewałam się rewelacji, ale efekt jest. Może nie tak spektakularny, jak na opakowaniu, ale rzęsy wzmocniły się, nie wypadają przy demakijażu i co najfajniejsze - pojawiają się nowe małe rzęski;) Kluczem do sukcesu jest chyba regularność stosowania. Ja jestem zadowolona:)

      Usuń
  2. Cześć Aniu, dziękuję za obserwowanie mojego bloga, zapraszam do organizowanych przez mnie akcji oraz do Malinowego Klubu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobna pomyłka w imieniu, ale nie szkodzi ;) Ania mam na drugie ;)

      Usuń
    2. Jak wspomniałam - drobiazg ;)

      Usuń
  3. Także używam tego serum, u mnie totalnie nie widać efektu, no ale może jeszcze przyjdzie na to czas. Rzęsy mi rzadko wypadają, więc tutaj też efektu nie widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz już piękne, długie rzęsy i nie potrzebujesz "wspomagacza" ;)

      Usuń