Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2013

I znów Rossmann przetrzebił mi portfel ;)

Hej!

Od dzisiaj obowiązuje nowa gazetka Rossmanna KLIK!. Nie ukrywam, że mam sentyment do tej drogeryjnej sieci. Jest blisko domu (w moim przypadku), ma spory asortyment i przyjazne ceny. Zdarzają się także ciekawe promocje. Z ciekawością przeglądam nowe gazetki w poszukiwaniu kosmetyków. Podobnie było i tym razem.

Zobaczcie, co kupiłam :)


A teraz więcej szczegółów:


- szampon z nagietkiem lekarskim Green Pharmacy - 7,49 zł. Bardzo jestem ciekawa tego produktu. Mam nadzieję, że będzie udanym następcą żurawinowej Barwy (o której niedługo!)
- olejek pod prysznic Isana winogrona&orchidea - 5,99 zł. Olejku z Isany jeszcze nie miałam, a ten zachwycił mnie zapachem. Jakże mogłam go nie kupić?
- żel pod prysznic Isana kwiat pomarańczy&jogurt - 2,99 zł. Isanę z ekstraktem z pereł wspominam bardzo dobrze. Korzystając z promocji kupiłam kolejny wariant zapachowy. Obwąchałam dokładnie wszystkie i ten spodobał mi się najbardziej.


- zapas mydła w płynie Isana Róża&Jogurt - 3,49 zł. Mydło w płynie jest stałym bywalcem mojej kuchni - częste mycie rąk jest tam jak najbardziej wskazane ;)
- gąbki do demakijażu Calypso - 4,99 zł. Niezastąpione do zmywania maseczek!


- masło do ciała Isana masło shea&kakao - 7,99 zł. Nie udało mi się przejść obok niego obojętnie ;) Naczytałam się o nim tyle pozytywnych opinii, że postanowiłam przekonać się na własnej skórze o jego działaniu.

  

- maseczka głęboko nawilżająca z sokiem aloesowym i kwiatem pomarańczy Perfecta - 1,69 zł. Nowość w mojej kosmetyczce.
- maseczka odżywcza ze słodkimi migdałami i miodem Perfecta - 1,69 zł. To również coś nowego.
- maseczka oczyszczająca Ziaja - 1,49 zł. Stała bywalczyni w mojej łazience.
- maseczka anty-stress Ziaja - 1,49 zł. j.w. ;)

Dodatkowo kupiłam jeszcze w Ross... karmę dla kotów! Dobrze czytacie. Skorzystałam z promocji na karmę Perfect Fit - drugie opakowanie za pół ceny. 

I to chyba wszystkie moje dzisiejsze zakupy. Portfel lekko ucierpiał, ale te wszystkie przyjemności jak najbardziej są tego warte ;)

A wy na co skusiłyście się (bądź dopiero skusicie) w Rossmanie?

Pozdrawiam,
Aga

PS. mój SETNY post! Nie chce mi się wierzyć, że już tyle tego wysmarowałam! ;)

sobota, 22 grudnia 2012

Mydło borowinowe do odnowy biologicznej od Tołpy, czyli testuję z Maliną!



Hej!

Dziś część druga wielkich malinowych testów. Tym razem przedstawiam wam mydełko borowinowe do odnowy biologicznej firmy Tołpa. Otrzymałam je od Malinki w ramach uczestnictwa w Malinowym Klubie. 



Mydełko widziałam w Rossmannie za 8,99 zł.
A oto i bohater dzisiejszego posta:



Opakowanie: mydło zapakowane jest w estetyczny kartonik, który nadaje się do recyklingu. Na opakowaniu znajdziemy wiele przydatnych i ciekawych informacji. Całość utrzymana jest w tonacji brązowo-fioletowej.

Wygląd i konsystencja: mydło ma postać średnio grubej, kwadratowej kostki (100g) w kolorze brązowym. Gdy wzięłam je pod światło, skojarzył mi się z bursztynem :) Dodatkowo na kostce są fajne wytłoczenia ;) 

Zapach: zdecydowanie ziołowy z przewagą lawendy. Bardzo przyjemny (oczywiście zależy co kto lubi) i delikatny zapach. Przez krótki czas utrzymuje się na skórze.

Wydajność: na chwilę obecną ciężko mi ocenić, na jak długo wystarczy.



Od producenta:

nasz kosmetyk spa

poprawia samopoczucie i zapewnia naturalną odnowę biologiczną. Oczyszcza
i regeneruje skórę, nie naruszając bariery ochronnej. Przywraca równowagę, harmonizuje i łagodzi napięcie. Wspomaga eliminację toksyn. Wygładza i nawilża skórę.

małe wielkie składniki

borowina tołpa.®, oliwa z oliwek, gliceryna, naturalne olejki eteryczne z drzewa różanego, ylang-ylang, szałwii i bergamotki

 0%

sztucznych barwników
konserwantów
PEG – ów
SLS - u
silikonów
oleju parafinowego

 tak

naturalny kolor
roślinne składniki aktywne
naturalne olejki eteryczne
fizjologiczne pH
opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi




Skład:

Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Peal Extract, Sodium Cocoyl Isethionate, Palm Acid, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange), Leaf Oil, Olea Europaea Oil, Polyguaternium-7, Salvia Sclarea (Clary) Oil, Sodium Chloride, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Linalool, Citronellol, Geraniol, Limonene.

Moja opinia: 


Bardzo byłam ciekawa tego mydła. Już przez kartonowe opakowanie dochodził do mnie zapach lawendy, który bardzo lubię. Sama kostka jest jak dla mnie dość nietypowa, bo kwadratowa, półprzezroczysta i brązowa. Wzięta pod światło trochę przypomina mi bursztyn ;) Jeśli chodzi o działanie, to testowałam je na skórze rąk i całego ciała. Nie odważyłam się na mycie nim twarzy. Mydełko ładnie się pieni, dobrze oczyszcza skórę, ale trochę wysusza. Konieczne jest użycie balsamu lub kremu do rąk. Doznania zapachowe są naprawdę świetne, ale wysuszanie dyskwalifikuje mydło jako produkt do mycia ciała. Skład jest bardzo przyjazny. Mimo to uważam, że cena jest dość wygórowana. Jeśli mydełko byłoby tak samo przyjazne dla skóry jak krem-mus, o którym pisałam niedawno, skusiłabym się na jego kupno. Niestety wysusza, więc w moim przypadku nada się tylko do codziennego mycia rąk. I jeszcze jedno. Nie wiem, czy któraś z was tak miała, ale u mnie to mydło strasznie przykleja się do mydelniczki! Muszę włożyć trochę siły, żeby je odlepić;)


I na koniec stwierdzenie z opakowania, z którym zgadzam się w zupełności: czy to nie paradoksalne, że coraz szybsze tempo naszego życia sprawia, że pracując bardzo często siedzimy w tym samym miejscu przez wiele godzin?


Dziękuję Malince za zaufanie i udostępnienie mydełka do testów :)


Pozdrawiam,

Aga

czwartek, 6 grudnia 2012

Mikołajkowo także u mnie! :)

Hej!

Jak wszyscy wiedzą, dziś Mikołajki. Generalnie rzecz biorąc, nie skupiam się na nich tak bardzo pod względem dawania i otrzymywania prezentów. Preferuję Wigilię ;) Dlatego też nie spodziewałam się w sumie żadnych podarków. Miły zbieg okoliczności sprawił, że to właśnie dziś trafiły do mnie dwie przesyłki (których tak czy inaczej się spodziewałam, ale niekoniecznie w ty terminie), sprawiając mi niesamowitą radość :)

Pierwsza to mini błyszczyk Sleek MakeUp w kolorze nr 310 Clear/Original. Wygrałam go w rozdaniu sklepu Alledrogeria na FB. Jest naprawdę MINI, co możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć. Ma  sznureczek, za pomocą którego można go przywiązać np. do kluczy czy komórki. Jest bezbarwny, chociaż na zdjęciach wydaje się, że jakiś kolor ma. 



Druga przesyłka ucieszyła mnie najbardziej! Znajdowały się w niej kosmetyki, które dostałam do testowania od Maliny w ramach akcji "Testuję z Maliną". Jestem przeszczęśliwa i bardzo Ci Malinko dziękuję!!!

Oto, co było w paczce:


- mleczko do ciała głęboko nawilżające Eveline bioHyaluron 4D
- aksamitny krem-mus pod prysznic i do kąpieli Vitality Tołpa Spa Eco
- mydło borowinowe do odnowy biologicznej harmony Tołpa Spa Bio

Nie omieszkałam wszystkiego od razu obwąchać ;) Mleczko pięknie pachnie - coś mi ten zapach przypomina, ale nie mogę w tej chwili skojarzyć co. Krem-mus zdecydowanie pachnie cytryną, a mydełko ziołami z przewagą lawendy. 

Jestem bardzo bardzo zadowolona! :)

A co wy dostałyście na Mikołajki? Pochwalcie się!;)

Pozdrawiam,
Aga