piątek, 21 czerwca 2013

Książkowo cz. 8



Witajcie!

Zapraszam was na kolejne spotkanie z książką. Tym razem w moje łapki, całkiem przypadkowo, wpadła pozycja pt: „Pod niemieckimi łóżkami”  autorstwa niejakiej Justyny Polanskiej. 



Justyna to trzydziestodwuletnia Polka, która od dziesięciu lat pracuje jako sprzątaczka w niemieckich domach. Od zawsze chciała wyjechać z Polski, aby nie zostać kasjerką w sklepie. Początkowo pracowała jako au pair, ale trafiła na wyjątkowo koszmarną rodzinę. Pewnego dnia znalazła pracę jako sprzątaczka i wreszcie mogła opuścić to nieciekawe towarzystwo. Zaczęła sprzątać niemieckie domy i całkiem nieźle na tym zarabiać. Sprowadziła tam również swoją matkę i siostrę. 

Czytając tę książkę miałam mieszane uczucia. Autorka opisuje wiele historii z życia, które niekiedy mogą bawić a niekiedy przyprawiać o lekką zgrozę. Pokazuje, jak niektórzy ludzie podchodzą do niej jako sprzątaczki z Polski. Jedni rezygnowali z jej usług zaraz po tym, jak dowiedzieli się skąd pochodzi. Inni patrzyli jej uważnie na ręce w obawie przed kradzieżą. Jeszcze inni spóźniali się z wypłatą lub nie płacili wcale. Mało tego! Byli też tacy, którzy zastawiali specjale pułapki, żeby sprawdzić sprzątaczkę! Ale byli też tacy, na których autorka mogła liczyć i którzy ufali jej bezwzględnie. Czasami jednak odnosiłam wrażenie, że autorka dość często narzeka na „okrutny los sprzątaczek” a przecież sama taki los wybrała.

Książka napisana jest prostym, ale nieco ironicznym językiem. Jest lekka i szybko się ją czyta. Spotkałam się jednak z opiniami, że pisana jest na siłę, że jest przerysowana, irytująca i prostacka. Ja jednak uważam, że nic nie stracimy czytając ją a możemy się nie jeden raz uśmiechnąć, pokiwać głową z politowaniem i zdać sobie sprawę z tego, że ci porządni i pedantyczni Niemcy nie do końca są tacy idealni ;)

Nie żałuję, że sięgnęłam po tę lekturę. Była to dla mnie świetna odskocznia od ociekających krwią kryminałów i thrillerów.

Znacie tę książkę?

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu,
Aga

4 komentarze:

  1. Kiedyś zastanawiałam się nad nią, teraz wiem że nie było warto - trzeba było brać od razu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam o niej, ale nie czytałam :) jako lekkie letnie czytadło wyaje sie byc ok

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam jej,ale z chęcią bym się zapoznała :))

    OdpowiedzUsuń