wtorek, 9 lipca 2013

Perfecta Cera Zmęczona



Hej!

Która z nas nie lubi się budzić z wypoczętą i promienną cerą? Ja osobiście bardzo lubię to uczucie. Oczywiście nocy zarwanych sesją czy imprezą nie bierzemy pod uwagę, gdyż jest to zupełnie inna kategoria i rzadko który krem radzi sobie z efektami wyżej wymienionych ;) Dziś dwa słowa o kremie, który teoretycznie ma za zadanie ożywić i zregenerować szarą i zmęczoną skórę twarzy.

 Bohaterem dzisiejszego posta jest mianowicie 

krem na noc dla cery zmęczonej od Perfecty

Kupiłam go w drogerii Natura za 11,99 zł. 



Opakowanie: krem znajdziemy w dość ciężkim, szklanym, przezroczystym słoiczku z białą, nieco opalizującą zakrętką. Pojemność słoiczka to 50 ml. Całość zamknięta jest w kartoniku, który dla bezpieczeństwa jest zapakowany w folię. Kartonik zawiera wszelkie niezbędne informację w trzech językach: polskim, angielskim i rosyjskim. Żywa kolorystyka i cytrynka na opakowaniu również przypadły mi do gustu.




Wygląd i konsystencja: krem ma barwę bladożółtą, co kojarzy mi się z koktajlem bananowym albo budyniem cytrynowym ;) Jego konsystencja jest średnio gęsta i dość lekka. Nie spływa z palców i przyjemnie rozprowadza się na skórze.



Zapach: zdecydowanie wyczuwam nuty cytrusowe. Zapach nie męczy nosa, pozostaje ze mną kilka minut po aplikacji, po czym znika.

Wydajność: przy codziennej, nawet dość hojnej aplikacji spokojnie wystarczy na kilka miesięcy.

Informacje z opakowania:



Skład:
Aqua, caprylic/Capric triglceryde, dicaprylyl ether, isohexadecane, cetearyl alcohol, cetearyl glucoside, glycerin, hydrogenated poly-1-decene, dimethicone, lycium Barbarom extract, ammonium acrylodimethyltaurate/vp coopolymer, askorbyl tetraisopalmitate, soya lecithin, trilaureth-4-phosphate, panthenol, tocopheryl acetale, ubiquinone, helianthus annuus seed oil, daucus carota sativa Root extract, daucus carota sativa seed oil, beta-carotene, askorbyl palmitate, carthamus tinctorius seed oil, prunus amygdalus dulcis seed oil, lin oleic acid oil, dis odium edta, sodium hydroxide, bha, inulin lauryl carbamate, ethylparaben, methylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, limonene, hexyl cinnamal, linalol, butylphenyl methylopropional, geraniol, citronellol, hydroxyisohexyl 3 cyclohexene carboxaldehyde, citral, parfum.

Moja opinia:

Kupiłam go zachwycona serum w saszetce z tej samej serii. Przeczytacie o nim TUTAJ. W owym czasie problemy ze snem dały mi się we znaki i wyglądałam niemal jak przysłowiowa śmierć na chorągwi. Serum zadziałało fantastycznie na moją skórę! Takie same nadzieje pokładałam w kremie na noc. Niestety ów krem nie sięga wyżej wspomnianemu specyfikowi do pięt. Krem jest lekki, według mojego uznania zbyt mało treściwy jak na produkt do stosowania na noc. Aplikacja mimo wszystko jest przyjemna a sam krem szybko się wchłania (nawet jeśli nałożymy go nieco więcej). Nawilżanie jest przeciętne, ożywienie skóry i likwidacja oznak zmęczenia średnie, a już na pewno mniej widoczne niż przy stosowaniu serum. O wygładzeniu zmarszczek nie wspomnę, bo nie wierzę w takie bajki. Na plus mogę mu zaliczyć zapach, dostępność oraz to, że nie wywołał u mnie żadnych podrażnień czy wysypu nieprzyjaciół. Skład jest nieco przydługi. Wychwyciłam w nim kilka substancji pochodzenia roślinnego, które powinny być raczej przyjazne skórze, ale nie obyło się także bez konserwantów.

Podsumowując: przeciętniaczek, który dla wielu bardziej wymagających użytkowniczek może być niewystarczający do nocnej pielęgnacji skóry twarzy. Szukam dalej :)

Znacie ten krem? Co o nim myślicie? Może cie polecić jakiś ciekawy krem na noc?

Pozdrawiam,
Aga

14 komentarzy:

  1. Ja tez używam z tej serii kremu i jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jednak to serum w saszetce jest bezkonkurencyjne :)

      Usuń
  2. No tak - klasyka - krzywdy nie zrobił ale ewidentnie bez efektu wow ;)
    Ja mam naturalną porażkę na noc z neoBio cherry - śmierdzi jak podjełczała pani walewska :D i generalnie nic nie robi - nawet dobrego wrażenia bo kiepski plastikowy pojemnik to to ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Podjełczała pani Walewska" - dobre ;)

      Usuń
  3. a ja chętnie bym spróbowała,bo nie mam żadnego kremu na noc :P:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie znam tego kremu :) Sama używam serum rewitalizujące na noc Revitacell ;) Nie lubię cytrynowych zapachów :(


    w wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam z tej serii podajże serum do twarzy w saszetce. Bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście moja cera nie jest zmęczona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam już kilka kremów z perfecty, niestety żaden mi nie pasował... producent musi używać jakiegoś drażniącego moją skórę środka, bo reaguje wylewem sebum bez różnicy czy jest to krem matujący, nawilżający czy jeszcze inny :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja siostra miała kiedyś z Perfecty krem do cery naczynkowej. Na początku była zadowolona, ale potem jakoś przestała zauważać efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na noc zwykłam stosować oleje, ale latem wydają mi się zbyt ciężkie, więc też szukam jakiegoś odpowiedniego dla swojej cery kremu. Jak na razie najlepiej sprawdził się u mnie krem na noc z love me green, firma ta posiada bardzo fajne kosmetyki o naturalnych składach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam te maskę serum do stóp u byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń