czwartek, 25 lipca 2013

Książkowo cz. 9



Witajcie!

Po niemal tygodniowej przerwie wracam do blogowania :) W międzyczasie gościłam u siebie moją dobrą koleżankę, która przywiozła ze sobą rower i namówiła do wspólnych wycieczek, mordując mnie przy tym fizycznie ;) Teraz dopiero sobie uświadomiłam, jak żenująca jest moja kondycja! Poczułam także istnienie niektórych, uśpionych przez dłuższy czas mięśni. Niemniej jednak, mimo zmęczenia, poczułam się zdecydowanie lepiej :)

Ale przejdźmy do sedna. Dziś przychodzę do was z kolejną książkową propozycją. Jest to mianowicie najnowsza pozycja autorstwa Tess Gerritsen pt.: „Ostatni, który umrze”.



Przytoczę wam krótki opis:

Pięć ofiar, w tym troje dzieci, zabitych strzałami w głowy. Rodzina zastępcza czternastoletniego Teddy'ego Clocka, jedynego świadka zbrodni, który ocalał, ukrywszy się pod łóżkiem. Przerażony chłopak już po raz drugi cudem uniknął śmierci: dwa lata wcześniej niezidentyfikowany sprawca zastrzelił na jachcie, odbywającym rejs dookoła świata, jego rodziców i dwie siostry. Okaleczony psychicznie, nie mający dokąd pójść Teddy trafia pod opiekę detektyw Jane Rizzoli, która prowadzi śledztwo w sprawie koszmarnych morderstw. Po kolejnej próbie zamachu na życie nastolatka Jane decyduje się umieścić go w Evensong, prywatnej szkole specjalizującej się w uczeniu dzieci z urazami psychicznymi, ofiar przemocy. Otoczone hektarami lasu i wysokim żelaznym ogrodzeniem, chronione przez systemy alarmowe, Evensong wydaje się miejscem bezpiecznym; jest tu nawet uzbrojony strażnik. Dziwnym zbiegiem okoliczności w szkole przebywa dwójka nastolatków, Claire i Will, których tragiczna przeszłość szokująco przypomina losy Teddy'ego: ich biologiczni rodzice też zostali zamordowani przed dwoma laty, a rodzice zastępczy – zaledwie miesiąc temu. Czy w Evensong coś im grozi? Czy rzekomo przypadkowe spotkanie trójki młodych ludzi stanowi kolejne ogniwo w precyzyjnym planie okrutnego zabójcy? Spryskane krwią lalki, które ktoś powiesił na drzewie, wskazują jednoznacznie, że niebezpieczeństwo czai się bardzo blisko, może nawet wewnątrz murów szkoły, zaś żądny krwi drapieżnik czyha na więcej niż jedną ofiarę...

„Ostatni, który umrze” to kolejna część cyklu thrillerów medycznych, połączonych postaciami detektyw Jane Rizzoli i patolog Maury Isles. Poprzednie części przeczytałam błyskawicznie i z zapartym tchem. Z niecierpliwością oczekiwałam kolejnej części mając nadzieję na kilka dni fascynującej lektury. Niestety doznałam lekkiego rozczarowania… Mam wrażenie, że autorce troszkę już brakuje pomysłów, aby dobrze i ciekawie skonstruować fabułę. Czytałam tę książkę bez dreszczyku emocji charakterystycznego dla poprzednich części. Wydawało mi się, że już za chwileczkę, już za momencik rozpocznie się właściwa akcja, że coś mnie niesamowicie zaskoczy. I tak czekałam i czekałam na ten moment, aż tu się okazało, że to już koniec książki… Zabrakło mi także wątków medycyny sądowej, które tak bardzo lubię. Mimo wszystko będę czekała na kolejną powieść Tess Gerritsen a wam szczególnie polecam lekturę jej wcześniejszych książek.

Tymczasem odkryłam kolejną autorkę znakomitych thrillerów – Lisę Gardner. Ale o niej i o jej książkach opowiem wam innym razem.

Pozdrawiam,
Aga

7 komentarzy:

  1. Czuję, ze spodobałaby mi się ta książka. W tej chwili czytam 'delirium' i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Delirium" brzmi ciekawie. Zainteresuję się tą pozycją:)

      Usuń
  2. Kocham, uwielbiam książki Tess Gerritsen! Tę pozycję mam już na swoim czytniku i czeka na swoja kolej :). Polubiłam także serial Partnerki, który jest na podstawie książek Tess :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam kilka odcinków "Partnerek", ale jakoś inaczej sobie to wyobrażałam;) Zwłaszcza postać Maury Isles ;)

      Usuń
  3. ojej nowa gerritsenowa;)) pędzę do księgarni,
    pozdrawiam vermilionmcq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń